
W lipcu do Polski przybędzie prezydent Europejskiej Unii Piłkarskiej Michel Platini. Będzie chciał osobiście przekonać się o postępie przygotowań do finałów mistrzostw Europy w 2012 roku.
W środę w Nyonie z Platinim spotkał się prezes PZPN Michał Listkiewicz. Obaj ustalili, że wizyta szefa UEFA w Polsce będzie miała miejsce na początku lipca. Potem Platini uda się na Ukrainę.
Michał Listkiewicz: Korzystając z obecności w siedzibie UEFA odbyłem rozmowę z szefem europejskiej piłki. Jej tematem było oczywiście głównie Euro 2012 i organizowana przez PZPN wizyta Michela Platiniego w Polsce.
Michał Listkiewicz: Platini podczas swojego pobytu w Polsce będzie chciał spotkać się z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem sportu i turystyki Mirosławem Drzewieckim. Sternik UEFA zwrócił się do nas z prośbą o pomoc w organizacji takiego spotkania.

Aż 52% Polaków boi się międzynarodowej kompromitacji podczas gdy podobne obawy ma zaledwie 17% mieszkańców Ukrainy – wynika z międzynarodowego raportu opublikowanego dziś przez On Board PR i San Markos.
Blisko 60% Polaków oczekuje po Euro rozwoju gospodarczego dzięki inwestycjom związanym z mistrzostwami, a ponad 40% liczy na wzrost liczby miejsc pracy. Mieszkańcy Ukrainy najbardziej liczą na poprawę wizerunku swojego kraju. Na wzrost gospodarczy czeka zaledwie ok.30% badanych, a na wzrost liczby miejsc pracy ok.20%.
Oba narody zdecydowanie różnią się pod względem obaw, związanych z organizacją Euro. Podczas gdy ponad połowa Polaków boi się kompromitacji z powodu opóźnień, blisko połowa naszych wschodnich sąsiadów nie ma w związku z Euro żadnych obaw. Jeśli już obawiają się czegokolwiek, to przede wszystkim paraliżu kraju z powodu niewystarczającej ilości dróg i hoteli oraz chuligańskich wybryków zagranicznych kibiców.
Zarówno Polacy, jak i mieszkańcy Ukrainy oczekują łatwiejszego dostępu do informacji związanych z Euro 2012. Dla zaniepokojonych losami mistrzostw Polaków najistotniejsze są informacje o postępach inwestycji, natomiast spokojniejsi sąsiedzi najchętniej dowiadywaliby się więcej o sprawach gospodarczych związanych z Euro.
Zarówno Polacy jak i Ukraińcy zdecydowanie oczekują intensywniejszych działań promujących mistrzostwa za granicą. W Polsce deklaruje tak aż 80% badanych, a na Ukrainie blisko 70%.

Podczas odbywającego się w piątek w Nyon w Szwajcarii spotkania komitetu sterującego UEFA dobrze oceniła ostatnie miesiące naszych przygotowań.
Adam Olkowicz: Praktycznie w każdej dziedzinie UEFA stwierdziła zdecydowaną poprawę.
Rozmawiali o budowie stadionów i infrastruktury. Zdaniem UEFA plany dotyczące stadionów są wykonalne. Najlepiej z polskich miast zostały ocenione Kraków, Poznań i Wrocław. Największe obawy ekspertów UEFA budzi budowa aren w Warszawie i Kijowie. W przypadku polskiej stolicy niepokój budzi późny termin zakończenia inwestycji oraz rozłożenie budowy na wiele etapów.
Mimo pozytywnych ocen UEFA utrzymała „bieżące raportowanie”, które wprowadziła po pokazaniu nam żółtej kartki w styczniu. Jej eksperci nadal będą przyjeżdżać do Polski praktycznie co tydzień.
Następne spotkanie komitetu sterującego odbędzie się 27 czerwca w Wiedniu. Mają być na nim omawiane kwestie związane z organizacją samej imprezy i przeprowadzona dyskusja na temat logo mistrzostw.
Adam Olkowicz: To najlepszy dowód, że nie ma już zagrożenia odebrania nam Euro. Przestańmy już o tym mówić. W piątek ten temat ani razu się nie pojawił.
Źródło: Rzeczpospolita

Komitet Sterujący UEFA pozytywnie ocenił program przygotowań Polski i Ukrainy do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. - Jesteśmy zbudowani. Widzimy, że prace ruszyły. Wszystko jest na dobrej drodze i z optymizmem patrzymy w przyszłość - oświadczył sekretarz generalny UEFA David Taylor po czterogodzinnym spotkaniu Komitetu Sterującego UEFA, które odbyło się w piątek w Nyonie.
Michał Listkiewicz: Możemy odetchnąć. Jakiekolwiek pogłoski, że możemy stracić Euro 2012 są całkowicie nieuzasadnione - powiedział prezes PZPN .
Hrihorij Surkis: To będzie wspaniały turniej. Jestem tego pewien. Denerwuje mnie dyskusja, który z krajów jest dziś lepiej przygotowany, a który został w tyle. Wyzwaniu, które przed nami postawiono, musimy podołać razem, tworzymy jeden zespół.
Po spotkaniu Komitetu Sterującego poinformowano, że jeszcze w grudniu tego roku powinno zostać wybrane oficjalne logo oraz maskotka mistrzostw.
Równo rok temu UEFA przyznała Polsce i Ukrainie prawo organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Kilka miesięcy temu szef UEFA Michel Platini skrytykował stan przygotowań i wezwał oba kraje do przyspieszenia prac.

Rok po przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012 ukraińskie władze państwowe i kibice piłkarscy są przekonani, że dwa kraje zdążą z przygotowaniami do tej imprezy.
Entuzjazm Ukraińców studzi nieco opieszałość własnych urzędników, ale przeważa przekonanie, że piłkarskie mistrzostwa Europy zbliżą Ukrainę do wymarzonej Europy.
Hryhorij Surkis: Cokolwiek mówimy o perspektywach wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO, nie uzyskamy w nich członkostwa, jeśli nie damy sobie rady z przeprowadzeniem Euro 2012. Jest to test dla władz i społeczeństwa, który może diametralnie zmienić nasze standardy życia.
W związku z tym, że Euro 2012 to wspólna sprawa Polski i Ukrainy, nad Dnieprem często porównuje się zaawansowanie przygotowań w obu krajach.
Hryhorij Surkis: Porównując stan przygotowań Polski i Ukrainy mogę powiedzieć, że wyprzedzamy was w budowie stadionów, lecz pozostajemy w tyle, jeśli chodzi o drogi, lotniska i hotele.
Mecze piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. będą rozgrywane na Ukrainie w czterech miastach: Kijowie, Lwowie, Dniepropietrowsku i Doniecku. W dwóch ostatnich miastach dobiega końca budowa nowych stadionów, które powstają za pieniądze inwestorów prywatnych.
Stadion w Doniecku, który ma być oddany do użytku w październiku, buduje najbogatszy Ukrainiec i właściciel miejscowego klubu piłkarskiego Szachtar-Donieck, Rinat Achmetow. Obiekt w Dniepropietrowsku, którego oddanie planowane jest także na koniec tego roku, funduje bankier i magnat medialny, Ihor Kołomojski.
Najgorsza sytuacja ze stadionami była do niedawna w Kijowie i we Lwowie. Po tym jak we wtorek władze ukraińskiej stolicy ogłosiły, że wybrały w końcu firmę (Archasia Design Group z Tajwanu), która dostosuje miejscowy Stadion Olimpijski do potrzeb Euro 2012, europejska unia piłkarska UEFA odetchnie zapewne z ulgą. Na początku roku UEFA ostrzegła, by nie było poślizgów w pracach modernizacyjnych stadionów i infrastruktury, a dotyczyło to przede wszystkim Kijowa.
Budowa stadionu we Lwowie dotychczas nawet nie ruszyła. Władze miasta wybrały już działkę i wykonawcę stadionu, nadal jednak nie mają inwestora. Możliwe, że sytuacja zmieni się po zaplanowanej na przyszły wtorek wizycie we Lwowie prezydenta Wiktora Juszczenki, który weźmie udział w naradzie przedstawicieli polskich i ukraińskich miast-gospodarzy Euro 2012. Jeśli Lwów nie znajdzie inwestora chętnego do budowy stadionu, w kolejce do przyjęcia mistrzostw stoją już dwa inne miasta ukraińskie: Charków i Odessa.
Istotną przeszkodą, z którą stykają się ukraińscy organizatorzy sportowej imprezy, jest postawa urzędników. Szef narodowej agencji ds. Euro 2012 Jewhen Czerwonenko wymienił niedawno resorty, które jego zdaniem sabotują przeprowadzenie mistrzostw: ministerstwo finansów, które nie wydziela odpowiednich środków, ministerstwo transportu, niespieszące się z modernizacją dróg i lotnisk, a nawet ministerstwo sportu.
Hryhorij Surkis narzeka z kolei na ukraińskich parlamentarzystów, którzy nie przyjęli dotychczas ustaw ułatwiających zagranicznym inwestorom zaangażowanie się w Euro 2012.
Źródło: Sport.pl
W czwartek rozpoczęło się w Warszawie dwudniowe “Trzecie spotkanie stadionowe” zespołu ekspertów UEFA z członkami PZPN-u, przedstawicielami Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz spółką PL 2012. Wcześniej eksperci UEFA przebywali trzy dni na Ukrainie.
Na spotkaniu miasta pretendujące do goszczenia Euro 2012 przedstawiają, w przypadku Poznania, Krakowa i Chorzowa - raport o postępie prac modernizacyjnych, natomiast Gdańsk, Warszawa i Wrocław prezentują dokumenty projektowe stadionów.
Jak poinformował przewodniczący zespołu ds. ME 2012 Adam Olkowicz, miasta bardzo dobrze przygotowały się do przedstawienia raportu ekspertom UEFA.
Ekspertów przybyłych na “Trzecie spotkania stadionowe” szczególnie interesują: koncepcja architektoniczna, dokumentacja projektowa, system finansowania inwestycji, dokumentacja wykonawcza oraz potencjalne ryzyko związane z realizacją projektu (ryzyko dotyczące zagadnienia pracy, finansowania, procesu budowy stadionów, oraz infrastruktury i obiektów wokół stadionowych).
W maju odbędzie się kolejne już, “Czwarte spotkanie stadionowe”, zaś na początku czerwca ma powstać raport UEFA o postępie prac w organizacji UEFA EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie.
Źródło: Sport.pl
Michał Listkiewicz: Nie wiem, skąd w Polsce pojawiają się informacje, że Platini wątpi, by Polska i Ukraina dały radę zorganizować Euro 2012. Jeśli dziennikarze czytają wywiady z prezydentem UEFA, powinni to robić ze zrozumieniem. Jestem właśnie w Kijowie. W czwartek z Platinim spotkał się Grigiorij Surkis, szef ukraińskiej federacji. Ja w tym czasie rozmawiałem z asystentem Platiniego. Obaj powiedzieli wyraźnie: UEFA po tegorocznych mistrzostwach Europy przyjrzy się, czy organizator następnych mistrzostw realizuje plan, jaki został wytyczony. Nie ma mowy o tym, że w czerwcu wszystko się rozstrzygnie, bo nie ma co się rozstrzygać
Zatem jak na razie Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w Polsce i na Ukrainie w 2012 są nie zagrożone
W kuluarach coraz częściej wspomina się o tym, że federacja Włoch może przejąć Euro 2012, które według planów mają odbyć się w Polsce i na Ukrainie.
Włochy były faworytem wyścigu o organizację turnieju, jednak zostały pokonane przez Polskę i Ukrainę, gdyż UEFA chciała uczynić ukłon w stronę Europy Wschodniej.
Przygotowania Polski i Ukrainy są jednak bardzo nieudane. Trudno więc będzie UEFA uwierzyć, że coś się w tym względzie zmieni, skoro dotychczas brak jakichkolwiek efektów.
Jewhen Czerwonienko: Jeżeli nie będziemy w stanie rozwiązać problemu sieci dróg, nie będziemy mogli zorganizować mistrzostw - powiedział ukraiński koordynator do spraw Euro 2012.
Jewhen Czerwonienko: Mamy dobrą ofertę od amerykańskiego inwestora, ale nie możemy jej przyjąć bez zgody ministra transportu. Może oni mają inne sprawy na głowie, ale jedno jest pewne, jak dotychczas nie zrobiono nic.
UEFA może więc zgłosić się do Włochów, aby to oni zorganizowali turniej, jednakże w pierwszej kolejności dołoży zapewne wszelkich starań, aby pomóc Polsce i Ukrainie.
Źródło: wp.pl
Władze Kijowa podjęły decyzję o rozbiórce centrum handlowo-rozrywkowego “Troickyj”, budowanego w sąsiedztwie Stadionu Olimpijskiego, który będzie areną Euro 2012.
Likwidacja centrum jest jednym ze zobowiązań Ukrainy, związanym z organizacją przez nią i Polskę piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.
UEFA ostrzegała wcześniej, że kijowski stadion, jako arena Euro 2012, nie odpowiada normom bezpieczeństwa. Chodziło o to, że powstające w sąsiedztwie obiektu centrum mogłoby utrudniać ewentualną ewakuację widzów ze stadionu.
W sprawę likwidacji centrum zaangażowała się nie tylko ukraińska federacja piłkarska, ale i najwyższe władze państwa z prezydentem Wiktorem Juszczenką na czele. Targi z właścicielami “Trockiego” ustały, gdy UEFA dała do zrozumienia, że Kijów może stracić prawo do goszczenie Euro 2012.
Źródło: Sport.pl
Polsko-ukraińska umowa rządowa o współpracy przy wspólnej organizacji piłkarskich mistrzostw Europy - Euro 2012 zostanie zawarta 18 kwietnia. Takie przekonanie wyraził minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki w opublikowanej w sobotę rozmowie z kijowskim tygodnikiem “Dzerkało Tyżnia”.
Mirosław Drzewiecki: Chciałbym, by do podpisania umowy doszło 18 kwietnia, czyli rok po przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do przeprowadzenia finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Mirosław Drzewiecki: Nie możemy dopuścić, by jeden kraj mieścił się z realizacją swych zadań w wyznaczonych terminach, a drugi nie. Taka sytuacja nie powinna zaistnieć.
Minister wyjaśnił, że umowa ma regulować najważniejsze kwestie przy organizacji Euro 2012, czyli bezpieczeństwo kibiców, pomoc medyczną, sprawy transportu i ochrony własności intelektualnej.
Za wcielenie dokumentu w życie odpowiadać będą prezesi narodowych agencji ds. Euro 2012, Marcin Herra ze strony polskiej i Jewhen Czerwonenko ze strony Ukrainy - czytamy w tygodniku “Dzerkało Tyżnia”.
Źródło: Sport.pl
|