
Gdańsk wybuduje stadion Baltic Arena jedynie z pomocą rządu, czyli bez inwestora prywatnego. Taki jest efekt spotkania z przedstawicielami UEFA, do którego doszło w czwartek i piątek w Warszawie.
“Stadionowe konsultacje” z Europejską Unią Piłkarską (UEFA) odbyły się już po raz trzeci. Sprawdzano stan prac nad koncepcjami architektonicznymi obiektów, dokumentację wykonawczą, oraz ryzyko związane z realizacją projektu.
Michał Kruszyński: Po spotkaniu jesteśmy dobrej myśli. Rozmowy były bardzo rzeczowe, przede wszystkim nt. finansowania obiektu.
W przypadku Baltic Areny w tej akurat kwestii nastąpiła znacząca zmiana. Ustalono, że gdański stadion nie będzie budowany w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Do tej pory władze miasta chciały, żeby do budowy stadionu dołożył się inwestor prywatny.
Michał Kruszyński: Odchodzimy od systemu publiczno-prywatnego. Po pierwsze nie ma już na to czasu, a po drugie u nas jest to w dalszym ciągu rozwiązanie nie sprawdzone. Stadion w Gdańsku to zbyt poważna sprawa, aby na nim eksperymentować.
Źródło: Trojmiasto.pl

Rzeźby, płaskorzeźby, tablice pamiątkowe i granitowe schody ze Stadionu Dziesięciolecia zostaną zachowane i wyeksponowane wewnątrz nowego Stadionu Narodowego.
Słynna rzeźba “Sztafeta”, autorstwa prof. Adama Romana, stojąca przy wejściu na Stadion Dziesięciolecia, znajdzie się prawdopodobnie w alei prowadzącej od głównego wejścia, czyli od strony Wisły, w kierunku trybun i boiska, wewnątrz nowego stadionu.
- Ostateczna lokalizacja rzeźby nie została jeszcze wyznaczona, ale na pewno znajdzie się dla niej miejsce pod dachem - zapowiada Michał Borowski, prezes Narodowego Centrum Sportu. Jego zdaniem nie tylko pozwoli to wyeksponować to dzieło w godnym miejscu, ale i ułatwi konserwację i pozwoli zachować ją w dobrym stanie bez wielkich nakładów finansowych.
Płaskorzeźba przedstawiająca sportowców uprawiających różne dyscypliny, znajdująca się obecnie na frontonie budynku Centralnego Ośrodka Sportu po północnej stronie stadionu, zostanie zdemontowana i również przeniesiona do wnętrza Stadionu Narodowego. Prawdopodobnie ozdobi ścianę jednej z licznych restauracji, które planowane są we wnętrzach nowej areny.
- Również tablica pamiątkowa, przypominająca o tragicznych wojennych losach polskich olimpijczyków zamordowanych przez hitlerowców zostanie zamontowana w honorowym miejscu. Za wcześnie przesądzać gdzie, ale poleciliśmy projektantom stadionu, aby znaleźli miejsce najlepsze z możliwych - dodaje Borowski.
Narodowe Centrum Sportu planuje również wykorzystać kilkaset granitowych schodów, które dzisiaj łączą średni poziom stadionu z najwyższym.
W lipcu ubiegłego roku stanowisko w sprawie zachowania tablic pamiątkowych i rzeźby “Sztafeta” ze Stadionu Dziesięciolecia uchwaliła Rada Warszawy. Stołeczni radni uznali, że tablice i rzeźby “stanowią część pamięci narodowej i jako takie powinny zostać zachowane i umieszczone w nowych obiektach Narodowego Centrum Sportu, które zastąpi Stadion Dziesięciolecia”.
Źródło: Sport.pl
W czwartek rozpoczęło się w Warszawie dwudniowe “Trzecie spotkanie stadionowe” zespołu ekspertów UEFA z członkami PZPN-u, przedstawicielami Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz spółką PL 2012. Wcześniej eksperci UEFA przebywali trzy dni na Ukrainie.
Na spotkaniu miasta pretendujące do goszczenia Euro 2012 przedstawiają, w przypadku Poznania, Krakowa i Chorzowa - raport o postępie prac modernizacyjnych, natomiast Gdańsk, Warszawa i Wrocław prezentują dokumenty projektowe stadionów.
Jak poinformował przewodniczący zespołu ds. ME 2012 Adam Olkowicz, miasta bardzo dobrze przygotowały się do przedstawienia raportu ekspertom UEFA.
Ekspertów przybyłych na “Trzecie spotkania stadionowe” szczególnie interesują: koncepcja architektoniczna, dokumentacja projektowa, system finansowania inwestycji, dokumentacja wykonawcza oraz potencjalne ryzyko związane z realizacją projektu (ryzyko dotyczące zagadnienia pracy, finansowania, procesu budowy stadionów, oraz infrastruktury i obiektów wokół stadionowych).
W maju odbędzie się kolejne już, “Czwarte spotkanie stadionowe”, zaś na początku czerwca ma powstać raport UEFA o postępie prac w organizacji UEFA EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie.
Źródło: Sport.pl
Rozpoczęto prace przy przygotowaniu terenu pod budowę stadionu Baltic Arena - miejsca rozgrywania spotkań piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku w Gdańsku.
We wtorek, w gdańskiej dzielnicy Letnica, gdzie powstanie obiekt, umiejscowiony na terenie byłych ogródków działkowych, rozpoczęły się prace związane z usuwaniem pozostałości po altankach działkowych i roślinności.
Właściwa inwestycja, rozpocząć się ma w grudniu 2008 roku od palowania gruntu i prac fundamentowych. Michał Brandt dodał, że budowa stadionu zostanie zakończona do końca 2010 roku, tak by na wiosnę 2011 roku mogły być rozegrane na Baltic Arenie pierwsze mecze piłkarskie.
Trwają już prace projektowe gdańskiego stadionu.
Michał Brandt: Możemy już powiedzieć, że obiekt będzie długi na 227 metrów, będzie miał 194 metry szerokości i 45 metrów wysokości. Dach będą podtrzymywać 82 stalowe przęsła, każde o wadze 66 ton. Łączna długość lady w punkcie obsługi kibica wyniesie około 200 metrów .
W styczniu Gdańsk wybrał projektanta stadionu, który posłużyć ma za arenę spotkań Euro 2012. Baltic Arenę - bo tak będzie się najprawdopodobniej nazywał obiekt, zaprojektuje konsorcjum firm projektowych.
Mecze Euro 2012 w Gdańsku rozgrywane będą na 44-tysięcznym stadionie, którego kształt wzorowany będzie na bryle bursztynu. Obiekt zbudowany od podstaw, kosztować ma 670 milionów złotych.
Stadion wraz z obiektami towarzyszącymi ma stanąć na działce o powierzchni 40 hektarów w gdańskiej dzielnicy Letnica. Wcześniej znajdowały się tam ogródki działkowe, które zostały już zlikwidowane.
Koncepcja funkcjonowania stadionu przewiduje nie tylko organizowanie na tym obiekcie spotkań piłkarskich lecz również przeprowadzanie rozmaitego rodzaju konferencji czy sympozjów. Miałyby one odbywać się w salach VIP-owskich na trybunach, których wielkość można będzie dowolnie modulować.
Kibice rywalizujących drużyn wchodzić będą na stadion poprzez odrębne platformy. Stadion zlokalizowany będzie w pobliżu linii i przystanku kolejowego oraz nieopodal jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta, która jest modernizowana.
Źródło: Onet.pl

Śląski Urząd Marszałkowski wybrał na projektanta dachu niemieckie biuro projektowe GMP Architekten z Akwizgranu. Umowa z wykonawcą ma zostać podpisana do 25 kwietnia.
Dach ma być przezroczysty z ażurową konstrukcją korony. Przykryje widownię, ale nie murawę. Zlikwidowane zostaną maszty oświetleniowe a nowe jupitery znajdą się pod dachem. Liczba krzesełek wzrośnie z 47 do 50 tysięcy. Konstrukcja (oparta na 40 kolumnach) będzie surowa, z daleka przypomina przemysłowe konstrukcje, których nie brak na Górnym Śląsku.
Nie na początku marca, a na najprawdopodobniej na początku kwietnia komitet wykonawczy UEFA podejmie decyzję, czy rozszerzyć liczbę miast organizatorów mistrzostw Europy 2012. W poniedziałek zakończyła się wizytacja przedstawicieli europejskiej federacji piłkarskiej, którzy sprawdzali stan przygotowań Chorzowa i Krakowa.
Na razie pewne jest, że mecze mistrzostw Europy w 2012 roku odbędą się na stadionach w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu.
Źródło: Sport.pl
Prezydent UEFA, Michel Platini zaapelował do organizatorów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku, Polaków i Ukraińców, by się “obudzili” w realizacji programu przygotowań do tej imprezy, pisze francuska strona internetowa France Info.
Euro 2012 znalazło dobre miejsce, ale niektórzy mówią, iż potrzebne są bardziej energiczne ruchy ze strony obu krajów - napisano na stronie powołującej się na opinię Platiniego.
Szef UEFA 30 stycznia zaprezentował krytyczny raport o przygotowaniach organizatorów mistrzostw, podkreślający, że “najbliższe miesiące będą miały decydujące znaczenie, by uniknąć szkodliwych opóźnień w realizacji projektów dotyczących infrastruktury”.
źródło : Onet.pl
Za tydzień Polskę odwiedzą przedstawiciele UEFA, którzy zbadają bieżący stan przygotowań do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Zdaniem prezesa PZPN Michała Listkiewicza w ostatnich tygodniach sytuacja się poprawiła i będzie im można przekazać pozytywne wnioski.
Michał Listkiewicz: Nie ma opóźnień większych niż były. Na szczęście coś się ruszyło w kwestii przygotowań - zapadła decyzja o budowie stadionu w Warszawie, zaprezentowano plany obiektu w Gdańsku. Podjęto również decyzje finansowe o dopłatach do budowy stadionów.
Michał Listkiewicz: Sytuacja jest lepsza niż była w momencie tworzenia poprzedniego raportu pod koniec listopada. Po dwóch tygodniach od tej wizyty do Polski przyjedzie kolejna grupa - spotka się z samorządami. Kolejnego raportu możemy oczekiwać w maju.
Adam Olkowicz: Do Polski przyjadą dwie grupy koordynatorów z UEFA. Pierwsza to zespoły stadionowe - 8 ekspertów od poszczególnych elementów projektowania, realizacji inwestycji i zarządzania stadionami. Wiedzą oni jak zrobić biznes plany by stadion na siebie zarabiał. Przeprowadzą oddzielne rozmowy z sześcioma polskimi zespołami stadionowym z czterech podstawowych oraz dwóch rezerwowych miast.
Adam Olkowicz: Miasta mają pokazać aktualny stan przygotowań i wskazać co się zmieniło od poprzedniego raportu. Powstanie z tego nowy dokument, który zostanie oceniony na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego UEFA. Pokaże on jak ta organizacja widzi bieżące sprawy w Polsce i na Ukrainie.
Drugim zespołem wizytującym Polskę, będą koordynatorzy do spraw infrastruktury - odpowiedzialni za transport lądowy, transport lotniczy, zakwaterowanie, opiekę medyczną oraz transport miejski. 20 lutego w Warszawie rozmawiać z nimi będą koordynatorzy ze strony polskiej i ukraińskiej.
Źródło: Sport.pl

UEFA postraszyła, więc osoby odpowiedzialne za Euro w Polsce wzięły się do pracy. Na razie nie udało się wyjść poza fazę pokazywania efektownych obrazków i wizualizacji, ale to też coś. Szczególnie, że wcześniej nie było nic.
Nie przeszkadza nam nawet to, że stadion w Warszawie tak bardzo przypomina inwestycję w Kapsztadzie na mistrzostwa świata 2010. Będziemy mieli kawałek RPA nad Wisłą, a jest tam tak daleko, że pewnie na własne oczy oba obiekty zobaczą nieliczni.
Zdjęcia wyglądają bardzo efektownie. Plany też są ambitne, podobnie jak deklaracja premiera Donalda Tuska, który obiecał dopłacić do każdego krzesełka 1000 euro. Sporo, a przecież pomysł dofinansowania inwestycji nie obejmuje Warszawy, gdzie cała budowa Stadionu Narodowego powstanie z budżetu, czyli pieniędzy podatników. Za wycieczkę do Kapsztadu trzeba byłoby zapłacić znacznie więcej…
Żarty na bok. Na razie jeden Stadion Narodowy już mamy. Stoi i jako jedyny sprawia, że rozgrywając mecz międzypaństwowy nie mamy w ostatnich latach poczucia wstydu. Oczywiście w Chorzowie. Może tak ładny jak te na zdjęciach nigdy nie będzie, ale zasługuje na to, by też zostać docenionym i doinwestowanym. Dlaczego? Ponieważ kiedy w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu na terenach przyszłych budów sprzedawano chińskie koszulki i hodowano pomidory, obiekt w Chorzowie rozpalał namiętności pokoleń, powodował wściekłość, wzruszenie i szał radości milionów kibiców.
Tego nie można odłożyć w kąt, jak zabawki, która się znudziła. Tym bardziej, że nie czekając na kasę z zewnątrz od lat ktoś próbuje na nim coś robić. W marcu do Chorzowa przyjadą przedstawiciele UEFA. To oni ostatecznie powiedzą, czy w Chorzowie oraz w Krakowie będzie Euro 2012. Nam pozostaje wiara, że władze robią wszystko, by odpowiedź zabrzmiała „tak”. Jak wtedy premier Tusk podzieli pieniądze? Dołoży kolejne miliony czy zabierze innym? Oby miał wkrótce taki problem.
Dariusz Czernik / “Sport”
|