Stadion Miejski w Poznaniu będzie gotowy w połowie 2010 roku. Obiekt pomieści 46 500 widzów i będzie całkowicie zadaszony.
Władze Poznania swój reprezentacyjny stadion rozpoczęły modernizować już w 2003 roku, gdy nie myślano jeszcze o organizacji piłkarskich mistrzostw Europy. Wybudowano wówczas całkowicie nową, tzw. czwartą trybuną, całkowicie zadaszoną (dach zamontowano w 2006 r.), która może pomieścić 8500 widzów. Przed rokiem oddano do użytku kolejną trybunę o pojemności 6500 osób, na której obecnie jest dobudowywane tzw. trzecie piętro z kolejnymi 2600 miejscami.
Oprócz prac związanych z modernizacją stadionu, trwają przygotowania do przebudowy infrastruktury drogowej wokół obiektu. - W tym roku kończymy przebudowę ulicy Głogowskiej, która połączy miasto z autostradą. Wkrótce ogłosimy przetarg na przebudowę ulicy Bułgarskiej, przy której znajduje się stadion - powiedział Henryk Spychalski, szef zespołu ds. obsługi komunikacyjnej na Euro 2012 w Poznaniu.
Pierwszy raz od roku, czyli od kiedy Polsce i Ukrainie przyznano organizację mistrzostw Europy w 2012 roku, z UEFA przyszły korzystne wiadomości.
W specjalnym raporcie sporządzonym po ostatniej wizycie przedstawicieli UEFA w Polsce uznano, że Wrocław, Poznań i Kraków nie są już w gronie miast wysokiego ryzyka niedotrzymania terminów związanych z organizacją turnieju.
Niestety Warszawa i Chorzów nadal są gronie miast wysokiego ryzyka.
Co jest dla Anglików największym polskim problemem przed Euro 2012? Nie brak stadionów, nie fatalna infrastruktura ale… kibice. W materiale telewizji “BBC Inside Sport” przedstawieni są oni jako rasiści i naziści.
Rasizm wciąż jest głęboko zakorzeniony w polskim środowisku kibicowskim - słyszymy w reportażu BBC. W ciągu czterech lat można zbudować wiele dróg i stadionów, ale czy uda się zmienić rasistowskie nastawienie ludzi? - zastanawia się dziennikarz brytyjskiej stacji.
- W Polsce wciąż obecny jest budowany przez ludzi dzikich klimat podziału na “nas” i “ich” - mówi BBC Jacek Pulski z antyrasistowskiej organizacji “Nigdy Więcej”. W materiale podkreślony jest brak stałej siedziby tej grupy, a za powód podane jest zagrożenie atakami ze strony przeciwników propagowanych przez nich idei.
- Czy mój kolor skóry sprawia, że gdybym chciał iść na mecz ligowy w Polsce, powinienem obawiać się o swoje zdrowie? - pyta Pulskiego reporter BBC. - Niestety tak - odpowiada członek “Nigdy Więcej”. Bez wątpienia byłbyś w niebezpieczeństwie.- Kiedy w trakcie jednego ze spotkań polskiej trzeciej ligi czarnoskóry piłkarz zdobył gola, kibice wrzeszczeli na niego. A kiedy strzelił drugiego, rzucali w niego bananami. On podniósł jednego z nich i zaczął go jeść. W ten sposób z nich zażartował, ale sprawa miała bardzo przykre zakończenie. Pseudokibice wtargnęli na boisko i pobili piłkarza, który spędził dwa tygodnie w szpitalu - opowiada Pulski.
Gdańsk wybuduje stadion Baltic Arena jedynie z pomocą rządu, czyli bez inwestora prywatnego. Taki jest efekt spotkania z przedstawicielami UEFA, do którego doszło w czwartek i piątek w Warszawie.
“Stadionowe konsultacje” z Europejską Unią Piłkarską (UEFA) odbyły się już po raz trzeci. Sprawdzano stan prac nad koncepcjami architektonicznymi obiektów, dokumentację wykonawczą, oraz ryzyko związane z realizacją projektu.
Michał Kruszyński: Po spotkaniu jesteśmy dobrej myśli. Rozmowy były bardzo rzeczowe, przede wszystkim nt. finansowania obiektu.
W przypadku Baltic Areny w tej akurat kwestii nastąpiła znacząca zmiana. Ustalono, że gdański stadion nie będzie budowany w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Do tej pory władze miasta chciały, żeby do budowy stadionu dołożył się inwestor prywatny.
Michał Kruszyński: Odchodzimy od systemu publiczno-prywatnego. Po pierwsze nie ma już na to czasu, a po drugie u nas jest to w dalszym ciągu rozwiązanie nie sprawdzone. Stadion w Gdańsku to zbyt poważna sprawa, aby na nim eksperymentować.
Przy budowie infrastruktury w kraju przywracamy znaczenie partnerstwa publiczno-prywatnego - mówił w radiowej Trójce minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Grabarczyk przypomniał, że w tegorocznym budżecie na inwestycje zarezerwowano 20 mld zł. W ciągu 5 lat na ten cel ma trafić 121 mld zł. “To duże środki, ale nie wystarczające na wszystkie projekty z budżetu. Dlatego zrealizujemy część projektów w ramach partnerstwa publiczno prywatnego” - mówił.
Jako przykład podał odcinek autostrady A2 od granicy z Niemcami do Nowego Tomyśla. Są już komercyjne ustalenia z Autostradą Wielkopolską w sprawie jego wykonania. W ocenie ministra, budowa tego odcinka może rozpocząć się we wrześniu.
Przypomniał, że gdyby inwestycja rozpoczęła się 3-4 lata temu, jej koszt byłby o połowę mniejszy. Podobnie wzrosły koszty budowy odcinka autostrady A1 od węzła Nowe Marzy do Torunia.
Zdaniem ministra, w 2012 powinna być gotowa podstawowa sieć łącząca nie tylko areny sportowe, ale pozwalająca też przekraczać granice na zachodzie, wschodzie i południu. W tym roku ma zostać zainicjowany proces inwestycyjny dla 600 km autostrad i 350 km dróg ekspresowych - podał. W przyszłym roku te projekty będą musiały się rozpoczynać, by zdążyć na Euro 2012 - przypomniał szef resortu infrastruktury.
Przygotowywane są do prac odcinki inwestycji na A2 ze Strykowa pod Łodzią do węzła Konotopa pod Warszawą, przetarg na odcinek A1 ze Strykowa do Pyrzowic. “W 2011 roku Łódź i Warszawa powinny mieć połączenie autostradowe. W Warszawie powstaje odcinek Konotopa do ul. Powązkowskiej” - mówił minister.
Pytany o szybką kolej powiedział, że projekt - porównując z doświadczeniami Hiszpanii - potrwa ok. 10 lat. “Przygotowywany jest projekt szybkiej kolei w kształcie litery Y - łączącej Warszawę przez Łódź z Poznaniem i Wrocławiem - i dalej z Berlinem i Dreznem. Projekt jest w fazie opracowywania” - wyliczał.
Grabarczyk ocenił, że wymogów środowiska i europejskiego programu Natura 2000 nie należy traktować, jak kłód rzucanych pod nogi. Podkreślił, że inwestycje należy realizować zgodnie z polskim prawem i dyrektywami europejskimi i pamiętać, że chronione środowisko przyciągnie do Polski turystów.
Rzeźby, płaskorzeźby, tablice pamiątkowe i granitowe schody ze Stadionu Dziesięciolecia zostaną zachowane i wyeksponowane wewnątrz nowego Stadionu Narodowego.
Słynna rzeźba “Sztafeta”, autorstwa prof. Adama Romana, stojąca przy wejściu na Stadion Dziesięciolecia, znajdzie się prawdopodobnie w alei prowadzącej od głównego wejścia, czyli od strony Wisły, w kierunku trybun i boiska, wewnątrz nowego stadionu.
- Ostateczna lokalizacja rzeźby nie została jeszcze wyznaczona, ale na pewno znajdzie się dla niej miejsce pod dachem - zapowiada Michał Borowski, prezes Narodowego Centrum Sportu. Jego zdaniem nie tylko pozwoli to wyeksponować to dzieło w godnym miejscu, ale i ułatwi konserwację i pozwoli zachować ją w dobrym stanie bez wielkich nakładów finansowych.
Płaskorzeźba przedstawiająca sportowców uprawiających różne dyscypliny, znajdująca się obecnie na frontonie budynku Centralnego Ośrodka Sportu po północnej stronie stadionu, zostanie zdemontowana i również przeniesiona do wnętrza Stadionu Narodowego. Prawdopodobnie ozdobi ścianę jednej z licznych restauracji, które planowane są we wnętrzach nowej areny.
- Również tablica pamiątkowa, przypominająca o tragicznych wojennych losach polskich olimpijczyków zamordowanych przez hitlerowców zostanie zamontowana w honorowym miejscu. Za wcześnie przesądzać gdzie, ale poleciliśmy projektantom stadionu, aby znaleźli miejsce najlepsze z możliwych - dodaje Borowski.
Narodowe Centrum Sportu planuje również wykorzystać kilkaset granitowych schodów, które dzisiaj łączą średni poziom stadionu z najwyższym.
W lipcu ubiegłego roku stanowisko w sprawie zachowania tablic pamiątkowych i rzeźby “Sztafeta” ze Stadionu Dziesięciolecia uchwaliła Rada Warszawy. Stołeczni radni uznali, że tablice i rzeźby “stanowią część pamięci narodowej i jako takie powinny zostać zachowane i umieszczone w nowych obiektach Narodowego Centrum Sportu, które zastąpi Stadion Dziesięciolecia”.
W czwartek rozpoczęło się w Warszawie dwudniowe “Trzecie spotkanie stadionowe” zespołu ekspertów UEFA z członkami PZPN-u, przedstawicielami Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz spółką PL 2012. Wcześniej eksperci UEFA przebywali trzy dni na Ukrainie.
Na spotkaniu miasta pretendujące do goszczenia Euro 2012 przedstawiają, w przypadku Poznania, Krakowa i Chorzowa - raport o postępie prac modernizacyjnych, natomiast Gdańsk, Warszawa i Wrocław prezentują dokumenty projektowe stadionów.
Jak poinformował przewodniczący zespołu ds. ME 2012 Adam Olkowicz, miasta bardzo dobrze przygotowały się do przedstawienia raportu ekspertom UEFA.
Ekspertów przybyłych na “Trzecie spotkania stadionowe” szczególnie interesują: koncepcja architektoniczna, dokumentacja projektowa, system finansowania inwestycji, dokumentacja wykonawcza oraz potencjalne ryzyko związane z realizacją projektu (ryzyko dotyczące zagadnienia pracy, finansowania, procesu budowy stadionów, oraz infrastruktury i obiektów wokół stadionowych).
W maju odbędzie się kolejne już, “Czwarte spotkanie stadionowe”, zaś na początku czerwca ma powstać raport UEFA o postępie prac w organizacji UEFA EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie.
Rozpoczęto prace przy przygotowaniu terenu pod budowę stadionu Baltic Arena - miejsca rozgrywania spotkań piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku w Gdańsku.
We wtorek, w gdańskiej dzielnicy Letnica, gdzie powstanie obiekt, umiejscowiony na terenie byłych ogródków działkowych, rozpoczęły się prace związane z usuwaniem pozostałości po altankach działkowych i roślinności.
Właściwa inwestycja, rozpocząć się ma w grudniu 2008 roku od palowania gruntu i prac fundamentowych. Michał Brandt dodał, że budowa stadionu zostanie zakończona do końca 2010 roku, tak by na wiosnę 2011 roku mogły być rozegrane na Baltic Arenie pierwsze mecze piłkarskie.
Trwają już prace projektowe gdańskiego stadionu.
Michał Brandt: Możemy już powiedzieć, że obiekt będzie długi na 227 metrów, będzie miał 194 metry szerokości i 45 metrów wysokości. Dach będą podtrzymywać 82 stalowe przęsła, każde o wadze 66 ton. Łączna długość lady w punkcie obsługi kibica wyniesie około 200 metrów .
W styczniu Gdańsk wybrał projektanta stadionu, który posłużyć ma za arenę spotkań Euro 2012. Baltic Arenę - bo tak będzie się najprawdopodobniej nazywał obiekt, zaprojektuje konsorcjum firm projektowych.
Mecze Euro 2012 w Gdańsku rozgrywane będą na 44-tysięcznym stadionie, którego kształt wzorowany będzie na bryle bursztynu. Obiekt zbudowany od podstaw, kosztować ma 670 milionów złotych.
Stadion wraz z obiektami towarzyszącymi ma stanąć na działce o powierzchni 40 hektarów w gdańskiej dzielnicy Letnica. Wcześniej znajdowały się tam ogródki działkowe, które zostały już zlikwidowane.
Koncepcja funkcjonowania stadionu przewiduje nie tylko organizowanie na tym obiekcie spotkań piłkarskich lecz również przeprowadzanie rozmaitego rodzaju konferencji czy sympozjów. Miałyby one odbywać się w salach VIP-owskich na trybunach, których wielkość można będzie dowolnie modulować.
Kibice rywalizujących drużyn wchodzić będą na stadion poprzez odrębne platformy. Stadion zlokalizowany będzie w pobliżu linii i przystanku kolejowego oraz nieopodal jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta, która jest modernizowana.