55-tysięczny Stadion Narodowy zostanie “przybity” do Stadionu Dziesięciolecia dwoma tysiącami pali. Minister sportu wczoraj oficjalnie ogłosił decyzję o tym, że nowy stadion powstanie w niecce starego. Podpisał też umowę z projektantami obiektu na Euro 2012.
Decyzja min. Mirosława Drzewieckiego, kończy spekulacje co do lokalizacji Stadionu Narodowego. Poprzedni rząd forsował jego budowę obok starego, a Hanna Gronkiewicz-Waltz proponowała, by wynieść go poza centrum (po lawinie krytyki wycofała się z pomysłu).
- Z badań wynika, że w niecce czy na błoniach - stadion i tak trzeba będzie oprzeć na palach - mówił dziennikarzom Drzewiecki. - Obiekt w niecce będzie tylko minimalnie droższy, a lepiej wpisze się w krajobraz i da nam o 10 ha więcej na inne inwestycje sportowe.
W nieckę trzeba będzie wbić ok. dwa tysiące pali, bo wały ziemne, na których są obecne trybuny, nie utrzymają nowej konstrukcji. Słupy mają mieć średnio 7 m, a przechodzące przez koronę nawet ponad 30 m.
- Zaczniemy je wbijać we wrześniu 2008 r. Generalny wykonawca wkroczy na budowę w marcu 2009 r. Budowa potrwa 24-26 miesięcy, tak więc latem 2011 r. stadion będzie gotowy. To o kilka miesięcy szybciej, niż mówiły ostatnie szacunki - dodał minister.
Elżbieta Jakubiak, minister sportu w rządzie PiS, przekonywała, że budowa nowego obiektu w misie Stadionu Dziesięciolecia jest ryzykowna. - Tam mogą być zwłoki, niewypały - ostrzegała.
Drzewiecki odrzucił te obawy. - Okazało się, że zachowała się niezła dokumentacja budowy Stadionu Dziesięciolecia. Jego wały powstały z gruzów ręcznie ładowanych na furmanki. To wyklucza niewypały - stwierdził.
Również wczoraj minister podpisał umowę z projektantami stadionu - konsorcjum pracowni architektonicznych JSK, GMP i Schlaich. Negocjacje skończyły się o drugiej w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wiadomo, że koszt projektu nie przekracza zakładanej kwoty 10 mln euro. Koncepcja stadionu ma być gotowa 31 stycznia (wtedy zobaczymy, jak stadion będzie wyglądać), a szczegółowy projekt - w czerwcu 2008 r. Wcześniej, bo w styczniu, jak pisaliśmy wczoraj w “Gazecie”, Ministerstwo Sportu i ratusz ogłoszą konkurs architektoniczny na zagospodarowanie okolic Stadionu. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz powiedział nam, że może to oznaczać zamrożenie prac nad prawie gotowym planem zagospodarowania rejonu stadionu.
- A co z targowiskiem? - upomniał się Marek Kuśnierz z kupieckiego stowarzyszenia Stadion. Elżbieta Jakubiak obiecała kupcom bazar przy ul. Radzymińskiej na Targówku, władze stolicy zaś wolą, by ulokowali się na Marywilskiej w Białołęce, i ten teren wydzierżawiły firmie Damis, poprzedniemu zarządca Jarmarku Europa.
- W referendum 90 proc. sprzedających opowiedziało się za Radzymińską - podkreślił przedstawiciel kupców. Nie dodał, że większość właścicieli około 500 legalnych stoisk obcokrajowców, głównie Wietnamczyków i Bułgarów, już podpisała umowy z firmą Damis.
- W ciągu najbliższych kilku tygodni wyjaśni się gdzie powstanie miejsce dla kupców. Z decyzjami zaczekam na oficjalne wyniki referendum. I proszę pamiętać, że ministerstwo samo nie jest w stanie budować targowiska, kupcy muszą być poważnie zaangażowani w jego budowę - zaznaczył Drzewiecki.
Źródło: Gazeta Wyborcza
