Specjaliści alarmują: nie uda się zbudować obwodnicy do 2012 roku.
- Jeśli przygotowania do budowy będą przebiegały w dotychczasowym tempie, za pięć lat będziemy musieli wyczarterować autostrady i stadiony od Niemców. A mecz otwarcia rozegrać w Gelsenkirchen - ironizuje Janusz Piechociński z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, czyli firmy konsultingowej, która opracowała swój audyt drogowy przed Euro 2012.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpędza się tymczasem w obietnicach. W kwietniu drogowcy twierdzili, że do Euro 2012 powstanie trasa przez Bemowo, dojazd do lotniska Okęcie oraz nowy wjazd do miasta od strony Krakowa. W ubiegłym tygodniu szef GDDKiA na Mazowszu Wojciech Dąbrowski dorzucił do listy wschodnią obwodnicę Warszawy.
Wtedy przyznawał jeszcze, że nie uda się przed Euro 2012 zbudować odcinka południowej obwodnicy między Ursynowem i Wawrem z 2,7-km tunelem pod ul. Płaskowickiej. - Austriacy drążyli podobny tunel przez trzy lata. Nam zajmie to więcej czasu -mówił Dąbrowski.
Kilka dni później rządowi drogowcy zmienili zdanie. Najnowszy harmonogram GDDKiA zakłada skończenie prac na Ursynowie w maju 2012 roku. Na tych deklaracjach specjaliści nie zostawili wczoraj suchej nitki.
- Wciąż panuje euforia, a warszawiacy zostali zasypani lawiną niewykonalnych obietnic - ocenia Henryk Klimkiewicz z grupy pracodawców branży transportowej RBF.
Według Piechocińskiego podawany przez rządowych drogowców termin budowy wycenionej na ponad 3,2 mld zł trasy przez Ursynów jest zupełnie nierealny. Były szef Sejmowej Komisji Infrastruktury obawia się nawet, czy południową obwodnicę uda się dociągnąć do tego czasu do lotniska Okęcie. Powód - kiedy plany jej budowy były gotowe, Porty Lotnicze wystąpiły z propozycją zrobienia trzeciego pasa. Zagrożona jest też budowa wschodniej obwodnicy.
Twórcy audytu wymienili główne bariery w budowie dróg: • fatalnie przeciągające się procedury administracyjne • możliwość blokowania inwestycji np. za pomocą unijnego programu Natura 2000 • brak wykwalifikowanej kadry w publicznych instytucjach (prywatne firmy płacą lepiej).
-Obwodnica będzie gotowa, jeśli w półtora roku będę miał decyzje administracyjne. Trzeba zmienić wszystkie procedury - mówi dyrektor Dąbrowski.
Takie obietnice już były. Trzy lata temu minister infrastruktury Marek Pol i prezydent miasta Lech Kaczyński obiecali, że do 2007 roku powstanie autostradowe połączenie z Okęciem i linia kolejowa z lotniska do centrum Warszawy. Budowa nawet się nie rozpoczęła.
KONRAD MAJSZYK
Źródło: Rzeczpospolita

Brak komentarzy.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI
Dodaj komentarz