Prezydenci Juszczenko i Kaczyński obiecali, że wszelkie bariery punktualnie znikną. Chodziło o miejsca w hotelach, połączenia komunikacyjne, stan stadionów. Każdy kandydat zapewnia, że sobie poradzi, ale to co innego, jeżeli zagwarantuje to osobiście głowa państwa - mówi o wyborze Polski i Ukrainy na gospodarzy Euro 2012 Gerhard Mayer Vorfelder, szef niemieckiego związku piłkarskiego (DFB) i członek Komitetu Wykonawczego UEFA
Gerhard Mayer Vorfelder: Panuje błędne przekonanie, że najważniejszy jest pisemny wniosek kandydatów, tymczasem doświadczenie pokazuje, że nie mniej ważna jest prezentacja na krótko przed głosowaniem UEFA. W niej właśnie Polska i Ukraina pokazały najwięcej zaangażowania i emocji. Specjalnie na tę okazję przybyli prezydenci Juszczenko i Kaczyński, którzy obiecali, że wszelkie bariery punktualnie znikną. Chodziło o miejsca w hotelach, o połączenia komunikacyjne, o stan stadionów. W pisemnych wnioskach każdy kandydat zapewnia, że poradzi sobie z problemami, ale to co innego, jeżeli zagwarantuje to osobiście przed komisją głowa państwa.
W nieformalnych rozmowach po tej ostatniej prezentacji widziałem, że w grę wchodzi albo Polska i Ukraina, albo Włochy [było 8:4]. W przypadku Węgier i Chorwacji było trochę trudno, bo o ile Chorwaci szaleją na punkcie piłki, to na Węgrzech aktualnie ten sport nie jest tak popularny jak w innych krajach. Z kolei skandal korupcyjny we włoskiej lidze osłabił szanse Italii. W przypadku Polski przeszkadzały doniesienia o chuliganach na stadionach. Ale najwyraźniej ten argument przeszkadzał mniej niż inne.
Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI
Dodaj komentarz